„Przemysł Spożywczy” znajduje się w wykazie punktowanych czasopism naukowych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

UE wprowadza ograniczenia nazewnictwa dla roślinnych produktów

Unia Europejska uzgodniła listę terminów, które nie będą mogły być stosowane w odniesieniu do roślinnych alternatyw mięsa. Negocjacje Parlamentu Europejskiego, Rady UE i Komisji Europejskiej zakończyły się porozumieniem obejmującym 31 zakazanych słów. Ustalono 3-letni okres przejściowy, aby producenci mogli dostosować swoje produkty do nowych przepisów.

Lista zakazanych terminów obejmuje nazwy mięsa, takie jak „kurczak”, „wołowina” czy „wieprzowina”, oraz określenia części mięsa, np. „pierś” czy „udziec”. Terminy takie jak „burger”, „kiełbasa” i „nuggetsy” pozostaną dozwolone, natomiast „stek” i „wątróbka” zostały dodane do listy zakazanych podczas negocjacji.

Co prawda cieszy nas, że ostatecznie udało się zachować najbardziej powszechne i zrozumiałe dla konsumentów określenia, takie jak ‘roślinny burger’ czy ‘roślinna kiełbasa’, ale jednocześnie utwierdza nas to w przekonaniu, że cała debata była w dużej mierze dyskusją o nieistniejącym problemie. Konsumenci doskonale wiedzą, czym są produkty roślinne i jak z nich korzystać – zaznacza Igor Sadurski, założyciel firmy Bezmięsny oraz członek Polskiego Związku Producentów Żywności Roślinnej. Z perspektywy producentów żywności roślinnej w Europie ważniejsze są dziś zupełnie inne wyzwania – rosnące koszty produkcji, konkurencyjność europejskich firm czy potrzeba wspierania innowacji w sektorze żywności. Regulacje dotyczące nazw nie rozwiązują żadnego z tych problemów, a mogą generować dodatkowe koszty i niepewność regulacyjną dla firm działających na rynku.

Nowe przepisy obejmują również tzw. „nową żywność”, w tym mięso hodowane komórkowo, które nie jest jeszcze dostępne na rynku UE. Regulacje mają charakter zapobiegawczy i mogą mieć wpływ na rozwój innowacji w sektorze.

Nie jest jeszcze jasne, jakie skutki będą miały przepisy na stosowane w przemyśle spożywczym aromaty, takie jak aromat kurczaka czy bekonu, używane w wielu produktach, m.in. makaronach, chipsach, sosach i zupach.

W obecnym kontekście politycznym i społecznym trudno jest zrozumieć, dlaczego politycy zajmują się właśnie tym tematem. Badania konsumenckie pokazują, że stosowane dotychczas nazwy nie wprowadzają konsumentów w błąd. Dlaczego więc marnujemy europejskie zasoby na problem, który po prostu nie istnieje? Dobrze, że przynajmniej niektóre nazwy, które dają konsumentom ważną informację na temat przeznaczenia produktu, jak ‘burger’ czy ‘kiełbasa’, zostają wciąż na sklepowych półkach. Mimo to efektem negocjacji jest chaos i niekonsekwencja – komentuje Alicja Bućko z organizacji RoślinnieJemy.

Według badań przeprowadzonych przez BALPRO, stowarzyszenie branży roślinnych alternatyw w Niemczech, straty rynkowe mogą wynieść około 250 mln euro w samych Niemczech. Analiza oparta na raporcie SYSTEMIQ wskazuje, że całkowity koszt regulacji dla sektora, w tym ograniczeń nazewnictwa, może prowadzić do niższej prognozowanej wartości dodanej brutto w UE o nawet 56 mld euro rocznie do 2040 roku.

Ponad 600 organizacji, przedstawicieli NGO i firm spożywczych w całej Europie oraz ponad 350 tys. obywateli apelowało o odrzucenie zakazu. Organizacje podkreślają, że nie przeprowadzono kompleksowej ogólnounijnej oceny skutków ani szerokich konsultacji publicznych. Zakaz został wprowadzony jako element legislacji dotyczącej wspólnej organizacji rynków produktów rolnych, mającej na celu wzmocnienie pozycji rolników w łańcuchu dostaw. W praktyce dyskusja została jednak zdominowana przez debatę o nazewnictwie roślinnych alternatyw.

Lista 31 zakazanych słów:

wołowina; cielęcina; wieprzowina; drób; kurczak; indyk; kaczka; gęś; jagnięcina; baranina; owcza; koźlina; udko; polędwica; antrykot; boczek; schab; żeberka; łopatka; golonka; skrzydełko; pierś; udko; mostek; stek z antrykotu; stek T-bone; zad; boczek; stek; wątróbka.

(RoślinnieJemy)

Aktualności

Produkty mleczarskie to nasze dobro narodowe

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski spotkał się 9 kwietnia z przedstawicielami branży mleczarskiej. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim: zagadnień związanych z uprawnieniami eksportowymi, rozszerzenia

Przejdź do treści